Kalendarzowo wiosna, ale za oknem aura nie potwierdza tego stanu. Mimo super ekstra wdzianek pogodoodpornych dziś na dwór zdecydowanie wychodzić nie chciałyśmy. Za to bardzo chętnie wybrałyśmy się (raczej wybraliśmy, on jedyny również się wyprawił ;) ) do Domu Motyli.
A tam ciepło i urokliwie ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom motyli. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dom motyli. Pokaż wszystkie posty
piątek, 31 marca 2017
piątek, 19 lutego 2016
Krótki odpoczynek od zimy. Dom motyli (Fjärilshuset).
Postanowiłyśmy odpocząć odrobinę od zimowej pogody i poszłyśmy nawdychać się tropikalnego powietrza do miejsca zwanego Fjärilshuset (Dom motyli).
Za oknem biało i mroźno, więc siłą rzeczy tęskno trochę za ciepłą aurą. W miejscu które odwiedziłyśmy nie dość, że tropikalne ciepło, to można (i to właśnie o to przede wszystkim chodzi) pooglądać tropikalne, wielkie motyle, przyjrzeć się z bliska groźnym rekinom.
Za oknem biało i mroźno, więc siłą rzeczy tęskno trochę za ciepłą aurą. W miejscu które odwiedziłyśmy nie dość, że tropikalne ciepło, to można (i to właśnie o to przede wszystkim chodzi) pooglądać tropikalne, wielkie motyle, przyjrzeć się z bliska groźnym rekinom.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
