Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygody z książką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przygody z książką. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 września 2016
Kto zjadł biedronkę?
"Kto zjadł biedronkę?"
Gdyby sugerować się tytułem, to można by spodziewać się wątków kryminalnych w tej księdze, ale tak oczywiście nie jest. Książka ma szczęśliwe zakończenie, a podróż przez jej strony polega na poszukiwaniu biedronki, a ściślej mówiąc na odpowiadaniu na pytanie czy dany osobnik ze strony ją zjadł... i tak "Czy to biały niedźwiedź?", "A może szary słoń?", "Może zjadł ją czarny ptak?"...
Ciekawe kto zjadł biedronkę? :D
czwartek, 19 maja 2016
Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?, Gdzie moja forsa?, Kto tu rządzi????
"Hej, Jędrek" jest to seria książek silnie uzależniających, od tego należy zacząć, żeby była jasność, jak człowiek (mały czy duży) po nią sięgnie to już przepadł. Nie można od Jędrkowych przygód się oderwać.
My przepadłyśmy.
Posiadamy trzy części: "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?", "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?", "Hej, Jędrek! Kto tu rządzi?"...i niecierpliwie przebieramy nóżkami aż pojaw się część czwarta.
Bohaterem książkowych przygód jest dziesięcioletni Jędrek, który ma psa, starszą siostrę (Wyjca), której nienawidzi szczerze, a nad tym wszystkim czuwają rodzice (mama policjantka i tata mechanik samochodowy). Dość zwyczajny rodzinny obrazek. Ale to tylko pozory, ponieważ ta zwyczajność zaserwowana jest czytelnikowi w zabawny, inteligentny, pomysłowy, wyścigający, przyjemny, uroczy, zachwycający do utraty tchu sposób.
Zacznę od rzeczy, która jest niespotykana, a jednak bardzo potrzebna aby mały czytelnik zakochał się w książce na dobre. Mowa o połączeniu powieści i komiksu i tym właśnie jest "Hej, Jędrek", takim niezwykle udanym miksem. Obraz przeplata się tekstem, będąc jego integralną częścią. Dzięki temu trzyipółletnia Iga odnajduje się w śledzeniu wątków i przygód, ponieważ ma wsparcie w planszach komiksowych. Myślę że dzięki temu bardziej kocha Jędrka.
My przepadłyśmy.
Posiadamy trzy części: "Hej, Jędrek! Przepraszam, czy tu borują?", "Hej, Jędrek! Gdzie moja forsa?", "Hej, Jędrek! Kto tu rządzi?"...i niecierpliwie przebieramy nóżkami aż pojaw się część czwarta.
Bohaterem książkowych przygód jest dziesięcioletni Jędrek, który ma psa, starszą siostrę (Wyjca), której nienawidzi szczerze, a nad tym wszystkim czuwają rodzice (mama policjantka i tata mechanik samochodowy). Dość zwyczajny rodzinny obrazek. Ale to tylko pozory, ponieważ ta zwyczajność zaserwowana jest czytelnikowi w zabawny, inteligentny, pomysłowy, wyścigający, przyjemny, uroczy, zachwycający do utraty tchu sposób.
Zacznę od rzeczy, która jest niespotykana, a jednak bardzo potrzebna aby mały czytelnik zakochał się w książce na dobre. Mowa o połączeniu powieści i komiksu i tym właśnie jest "Hej, Jędrek", takim niezwykle udanym miksem. Obraz przeplata się tekstem, będąc jego integralną częścią. Dzięki temu trzyipółletnia Iga odnajduje się w śledzeniu wątków i przygód, ponieważ ma wsparcie w planszach komiksowych. Myślę że dzięki temu bardziej kocha Jędrka.
wtorek, 19 kwietnia 2016
"O Jasiu śpiochu i zgubionym czasie" Wojciech Próchniewicz, Stasys Eidrigevicius - książka
Książka o spaniu... wręcz o przesadnej miłości do snu.
O Jasiu śpiochu i zgubionym czasie
Jaś kochał spać, a czas trochę mu w tym przeszkadzał. Przecież trzeba o 7 rano wstać do szkoły, w szkole trzeba doczekać do przerwy...z czasem wiążą się same obowiązki.
Nie można swobodnie zanurzyć się na długo w krainie snu, ponieważ zawsze coś, ktoś... to śniadanie, to szkoła, to mama budzi rano.
środa, 23 marca 2016
Julian Tuwim "Wiersze dla dzieci" z ilustracjami Macieja Szymanowicza.
Klasyka dla dzieci. Niezwykłe teksty Juliana Tuwima okraszone pięknymi ilustracjami Macieja Szymanowicza. Przyjemność dla ucha jak również dla oka. U nas jest to pozycja obowiązkowa i rozszarpywana przez dziewczyny, do tego stopnia rozszarpywana, że musiałam zakupić kolejny egzemplarz tej księgi, tak na zapas. Nasz pierwszy zużył się do tego stopnia, że może nie przetrwać kolejnych wertowań, kolejnych dzieci (pomimo że sklejałam, dmuchałam i chuchałam na nią) :)
Książka ta jest z nami od dawna i kochamy ją miłością wielką niezmiennie. Za piękne wiersze pana Tuwima(ale tutaj zbędna jest reklama) oraz za piękne ilustracje pana Szymanowicza. "Wiersze dla dzieci" nie są jedyną pozycją, którą posiadamy, zawierającą te niesamowite ilustracje stworzone przez pana Macieja. Ksiąg z lustracjami tego wspaniałego grafika mamy kilka ("Asiunia", "Bajka o rybaku i rybce", "Roztrzepana sprzątaczka", "Rymobranie", "Pchła Szachrajka", "Mój tato szczęściarz", "Duszki, stworki i potworki") i wszystkie równie piękne.
Książka ta jest z nami od dawna i kochamy ją miłością wielką niezmiennie. Za piękne wiersze pana Tuwima(ale tutaj zbędna jest reklama) oraz za piękne ilustracje pana Szymanowicza. "Wiersze dla dzieci" nie są jedyną pozycją, którą posiadamy, zawierającą te niesamowite ilustracje stworzone przez pana Macieja. Ksiąg z lustracjami tego wspaniałego grafika mamy kilka ("Asiunia", "Bajka o rybaku i rybce", "Roztrzepana sprzątaczka", "Rymobranie", "Pchła Szachrajka", "Mój tato szczęściarz", "Duszki, stworki i potworki") i wszystkie równie piękne.
środa, 23 grudnia 2015
"Czerwony Kapturek". Przekład pierwotnej wersji bajki braci Grimm oraz mistrzowskie ilustracje Joanny Concejo
Opowieść o małej dziewczynce noszącej charakterystyczne czerwone nakrycie głowy wszystkim pewnie jest znana.
Nic dziwnego, wszak jest to krótka opowiastka o sympatycznej dziewczynce, złym wilku, babci i straszliwej przygodzie, opowiadana od pokoleń. Trochę taka historia do straszenia... niby wszystko dobrze się kończy, ale po wysłuchaniu jej nie ma się specjalnej ochoty na spacer po lesie. Mnie opowiadała ją babcia i mama, a teraz przyszedł czas na moje dzieci.
Nic dziwnego, wszak jest to krótka opowiastka o sympatycznej dziewczynce, złym wilku, babci i straszliwej przygodzie, opowiadana od pokoleń. Trochę taka historia do straszenia... niby wszystko dobrze się kończy, ale po wysłuchaniu jej nie ma się specjalnej ochoty na spacer po lesie. Mnie opowiadała ją babcia i mama, a teraz przyszedł czas na moje dzieci.
wtorek, 8 grudnia 2015
Książka "52 tygodnie" i jej ożywione ilustracje
Przedstawiamy książkę "52 tygodnie" oraz propozycję zabawy, która jest ściśle związana z tą księgą.
"52 tygodnie" jest książką o ptakach, ale nie tylko, dużym zainteresowaniem moich małych czytelniczek cieszy się... jabłko. Podczas pierwszego czytania ptaki zeszły na drugi plan, a obserwacja owocu jabłoni... była największą frajdą.
Zacznę jednak od krótkiego opisu. Księga pokazuje nam 52 tygodnie roku, każdy tydzień ma innego ptasiego bohatera, a cała akcja dzieje się wciąż i nieprzerwanie na jednym drzewie jabłoni. Każdy tydzień zawiera krótki tekst odnoszący się do bohaterów danego tygodnia. Dzięki temu, że ptaki te podziwiamy przez cały rok, możemy również obserwować zmiany jakie zachodzą na naszej jabłonce. Jak już wspomniałam obserwowanie jabłonki, jest niezwykle interesujące, choć myślałam, że ptaki w pierwszej kolejności podbiją serca dziewczyn :)
czwartek, 12 listopada 2015
Ciało człowieka. Trójwymiarowa podróż po ludzkim organizmie.
Trójwymiarowa podróż po ludzkim ciele.
Ciekawostki z zakresu naszego ciała, czyli jak co działa, jak wygląda, jak to wszystko się dzieje, są zawsze na topie. Ciało człowieka jest niezwykle ciekawym zagadnieniem. Te wszystkie kości, komórki, krew, strupki, mięśnie... ciekawią moje dziewczyny. Zagłębiamy się w informacje o naszym organizmie korzystając z różnych pomocy służących do zabawy i różnych ksiąg, które pomagają w wyjaśnianiu zagadki -co i jak i dlaczego.
Tym razem przedstawiamy książkę "Ciało człowieka" dzięki której możemy spojrzeć w serce, prześwietlić mózg, zajrzeć do wnętrza jelit. Wszystko dzięki zmyślnym i trójwymiarowym "ilustracjom". Książka zawiera również pociągane wypustki, które w doskonały sposób pomagają w przedstawieniu kilku tajemnic anatomicznych.
I tak dzięki tym zabawnym pociągnięciom możemy obserwować jak zamyka się i otwiera zastawka, jak biała krwinka pożera bakterię, jak działamy łapiąc piłkę, oglądamy "mapę" języka, obserwujemy podróż kęsa pokarmu przez przełyk.
Książka zawiera informacje podzielone na małe dwustronicowe działy: "Nasze ciało", "Trochę ruchu", "W głębi serca", "Odetchnąć pełną piersią", "Główka pracuje", "Zmyślne zmysły", "Przez żołądek do jelit".
wtorek, 27 października 2015
Kanapony
Co by się nie działo w świecie książek dla dzieci, to jest jedna rzecz pewna : KANAPONY są fajne i trzeba je czytać.
Przedstawiamy "Kanapony" księgę napisaną przez Marię Kossakowską i JAnusza Galewicza, opracowaną graficznie przez Bohdana Butenko, która opowiada o małych istotach mieszkających w... KANAPIE, oczywiście.
A tak na marginesie to książka ma dziury w stronach (wydanie z 1980/81), czyli dziury w stronach robiono zanim stało się to modne :D
Bohaterowie Lul, Hub, Roch, Nel, Ir...moim zdaniem, pięciu wspaniałych.
Są maleńcy i mieszkają w kanapie, prowadzą niezwykle szalone i pełne przygód życie. Wszelkie sprzęty domowe nabierają zupełnie innego wyrazu po przeczytaniu kanaponowych opowieści.
wtorek, 13 października 2015
Profesor Astrokot odkrywa kosmos.
W ostatnim czasie dużo u nas dzieje się wokół tematów kosmicznych. Brakowało nam księgi, która w przystępny sposób dla dzieci, pokazałaby piękno kosmosu.
Wspierałyśmy się różnego rodzaju książkami, które zachęcały naklejkami, mamy na naszych półkach książki znane i mniej znane o kosmosie, ale to jeszcze nie było to... Naklejki bawiły na krótko, pozostałe pozycje nie przyciągały uwagi dziewczynek, ponieważ w moim mniemaniu nadają się dla nieco starszych dzieci niż moje.
Wiedziałam od dawna co kosmicznego chcemy na naszych półkach, ale księgarnie w których się zaopatrujemy nie posiadały tej pozycji...aż do teraz. Jak tylko się pojawiła wrzuciłyśmy ją do koszyka i z niecierpliwością czekałyśmy na dostawę.
A mowa o książce "Profesor Astrokot odkrywa kosmos"
Odkrywanie kosmosu jest pasjonujące, zwłaszcza z takim przewodnikiem jak Astrokot!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)






