czwartek, 22 września 2016
Kto zjadł biedronkę?
"Kto zjadł biedronkę?"
Gdyby sugerować się tytułem, to można by spodziewać się wątków kryminalnych w tej księdze, ale tak oczywiście nie jest. Książka ma szczęśliwe zakończenie, a podróż przez jej strony polega na poszukiwaniu biedronki, a ściślej mówiąc na odpowiadaniu na pytanie czy dany osobnik ze strony ją zjadł... i tak "Czy to biały niedźwiedź?", "A może szary słoń?", "Może zjadł ją czarny ptak?"...
Ciekawe kto zjadł biedronkę? :D
piątek, 16 września 2016
Mobile Munari. Zabawka Montessori dla dzieci (0-3 miesiące)
Kolejna zabawka jaka została stworzona dla Ady to mobile Munari. Jest to zawieszka w kolorach kontrastowych czyli idealnych dla rozwijającego się wzroku małego dziecka. Prezentację zabawki można zaserwować już dziecku 3-6 tygodniowemu. Jest to najlepszy wiek (3-6 tydzień) aby przedstawić dziecku coś więcej niż tylko kontrastowe plansze, w Munari dodatkiem jest ruch, czyli mobilność zawieszki. Oczywiście zainteresowaniem dziecka mobile Munari będzie cieszyło się jeszcze długo po 6 tygodniu życia. My cztery jesteśmy nim równie zachwycone.
piątek, 2 września 2016
Mobile Gobbi. Zabawka Montessori dla dziecka w wieku 0-3 miesiące
Pierwszą rzeczą jaka powstała dla naszej Ady jest mobile Gobbi, czyli pięć kulek w odcieniach jednego koloru, które są powieszone na różnej wysokości od najciemniejszego do najjaśniejszego.
Taką kulkową rzecz prezentuje się dziecku które jest w wieku 7-10 tygodni. Jest to czas w którym wzrok dziecka usprawnił się na tyle aby zauważać różnice pomiędzy odcieniami i dzięki wpatrywaniu malec może ćwiczyć swoje małe oczy i koncentrację uwagi, ponieważ kule zachęcają do skupiania wzroku na sobie. Poza tego rodzaju ćwiczeniami taka zawieszka zaspokaja naturalną potrzebę małego dziecka jaką jest przyglądanie się światu.
Jeśli macie ochotę stworzyć takie mobile Gobbi to zróbcie to porządnie, ponieważ jest to jedna z rzeczy, która również wpływa na kształtowanie zmysłu estetycznego malucha :D
Taką kulkową rzecz prezentuje się dziecku które jest w wieku 7-10 tygodni. Jest to czas w którym wzrok dziecka usprawnił się na tyle aby zauważać różnice pomiędzy odcieniami i dzięki wpatrywaniu malec może ćwiczyć swoje małe oczy i koncentrację uwagi, ponieważ kule zachęcają do skupiania wzroku na sobie. Poza tego rodzaju ćwiczeniami taka zawieszka zaspokaja naturalną potrzebę małego dziecka jaką jest przyglądanie się światu.
Jeśli macie ochotę stworzyć takie mobile Gobbi to zróbcie to porządnie, ponieważ jest to jedna z rzeczy, która również wpływa na kształtowanie zmysłu estetycznego malucha :D
niedziela, 10 lipca 2016
Domowa ciastolina...nasza ulubiona
Zacznę od tego, że nie znamy lepszej ciastoliny niż ta na którą znajdziecie przepis właśnie w tym wpisie.
Można jej używać długo i intensywnie pod warunkiem, że będzie przechowywana w odpowiednich warunkach. Odpowiednie warunki to szczelny pojemnik, w którym umieszczamy ciastolinę gdy skończymy się nią bawić. Nasza domowa masa wytrzymuje nawet do kilku miesięcy i nie traci na swej urodzie, plastyczności i gibkości.
Więc przepis naprawdę warty wypróbowania i zapamiętania.
Przepis:
Można jej używać długo i intensywnie pod warunkiem, że będzie przechowywana w odpowiednich warunkach. Odpowiednie warunki to szczelny pojemnik, w którym umieszczamy ciastolinę gdy skończymy się nią bawić. Nasza domowa masa wytrzymuje nawet do kilku miesięcy i nie traci na swej urodzie, plastyczności i gibkości.
Więc przepis naprawdę warty wypróbowania i zapamiętania.
Przepis:
niedziela, 26 czerwca 2016
Nocne motyle. Ćmy z papieru, mobile z ćmami, ćmy malowane, ćmy zawieszki, ćma pod mikroskopem.
Nocne motyle, czyli ćmy. Piękne i dość tajemnicze.
Postanowiłyśmy więc przyjrzeć się bliżej ćmom, ponieważ bardzo zaciekawiły nas te nocne owady.
Zaczęłyśmy od szczegółowego oglądania/przyglądania się ćmie.
Aby tego dokonać musiałyśmy po pierwsze znaleźć nocnego motyla w stanie który pozwalałby na dokładne oględziny pod mikroskopem. Krótko pisząc, szukałyśmy martwej ćmy.
Poszukiwania rozpoczęte... zaczęłyśmy od dokładnego przeszukania klatki schodowej. Znalazłyśmy jedynie żywą ćmę, której nie mogłyśmy jednak użyć do naszych obserwacji. Poszukiwania przeniosły się do piwnicy... tam też nic. Na szczęście w drodze powrotnej jeden z parapetów skrywał dla nas małą niespodziankę w postaci pięknej zasuszonej ćmy... tak to była ona Szewnica. Wzięłyśmy więc naszego motyla i zabrałyśmy się za szczegółowe oglądanie
poniedziałek, 20 czerwca 2016
Drewniane, naturalne, piękne. Takie zawieszki zrobiłyśmy.
Drewno jeden z naturalnych materiałów do tworzenia.
Z drewnianych gałęzi tym razem korzystałyśmy, aby stworzyć kolorową zawieszkę. Dzięki temu mamy piękny, naturalny element wystroju naszego wakacyjnego podwórka. Choć jak ktoś ma ochotę to w pomieszczeniach mieszkalnych równie elegancko taki drewniany twór się prezentuje.
Do zrobienia zawieszki użyłyśmy: pociętych w ok 1cm-2cm plastry gałęzi orzecha włoskiego, grubego badyla orzechowego, aby nasze zawieszki do niego przytwierdzić, sznurka, farb akrylowych... do cięcia i wiercenia przydała się wyrzynarka i wiertarka.
Z drewnianych gałęzi tym razem korzystałyśmy, aby stworzyć kolorową zawieszkę. Dzięki temu mamy piękny, naturalny element wystroju naszego wakacyjnego podwórka. Choć jak ktoś ma ochotę to w pomieszczeniach mieszkalnych równie elegancko taki drewniany twór się prezentuje.
Do zrobienia zawieszki użyłyśmy: pociętych w ok 1cm-2cm plastry gałęzi orzecha włoskiego, grubego badyla orzechowego, aby nasze zawieszki do niego przytwierdzić, sznurka, farb akrylowych... do cięcia i wiercenia przydała się wyrzynarka i wiertarka.
wtorek, 7 czerwca 2016
Malowanie w plenerze
Lubimy malować <3
Większość naszych dzieł powstaje w domu, lecz jeśli tylko pogoda i możliwości dopisują wybieramy malowanie plenerowe. Jest to niesamowicie relaksujący sposób na spędzenie czasu. Przy jednym podejściu mamy kreatywną, spontaniczną zabawę, świeże powietrze i przestrzeń...wszytko razem jest wyśmienitą mieszanką.
Nasze malowanie.
Dwóch sztalug nie posiadam, a kartki do czegoś przylepić należało, aby przygodę z farbami zacząć, więc jako podkładka do przylepienia kartek użyta została wielka płyta plexiglas.
Farby akrylowe (polecam kupno dużych 200ml tub z farbami) do tego pędzle, dwie palety do farb, pocięta gąbka do mycia samochodu, kilka gąbeczek zakupionych w sklepie, ryza papieru A3.
Tak wyglądał nasz sprzęt do malowania.
Większość naszych dzieł powstaje w domu, lecz jeśli tylko pogoda i możliwości dopisują wybieramy malowanie plenerowe. Jest to niesamowicie relaksujący sposób na spędzenie czasu. Przy jednym podejściu mamy kreatywną, spontaniczną zabawę, świeże powietrze i przestrzeń...wszytko razem jest wyśmienitą mieszanką.
Nasze malowanie.
Dwóch sztalug nie posiadam, a kartki do czegoś przylepić należało, aby przygodę z farbami zacząć, więc jako podkładka do przylepienia kartek użyta została wielka płyta plexiglas.
Farby akrylowe (polecam kupno dużych 200ml tub z farbami) do tego pędzle, dwie palety do farb, pocięta gąbka do mycia samochodu, kilka gąbeczek zakupionych w sklepie, ryza papieru A3.
Tak wyglądał nasz sprzęt do malowania.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)











