27 lutego jest Dniem Niedźwiedzia Polarnego. Z tej okazji urządziłyśmy kilka zabaw, które postać tego wielkiego i groźnego ssaka nam przybliżyły. Przyswoiłyśmy kilka bardzo ciekawych faktów na temat niedźwiedzi, poznałyśmy bliżej ichśrodowisko życia jak również doskonaliłyśmy nasze umiejętności plastyczne z niedźwiedziem w roli głównej.
Zacznę od prezentacji największego dzieła z okazji Dnia Niedźwiedzia Polarnego. Zrobiłyśmy wspólnymi siłami dioramę, która przedstawia mały kawałek środowiska w jakim żyje niedźwiedź polarny.
Aby stworzyć taki mały lodowy świat potrzebowałyśmy: karton, bibułę (białą, niebieską), klej, watę, styropian, mały kawałek filcu (biały), kartki brystolu (białe i niebieskie) oraz brokat.
Gdy karton jest złożony odcinamy dwie krawędzie większego boku, tak aby jedną krawędzią nadal był połączony z resztą kartonu. W taki sposób tworzy on "podłogę". W naszym przypadku "podłoga" stała się w większej części wodą i na tę część przykleiłyśmy niebieską bibułę. Mniejsza część stała się skutą lodem nawierzchnią i tam nakleiłyśmy białą bibułę, a na nią przyklejone zostały duże kawałki styropianu pomiędzy który wetknęłyśmy watę. Wszystko posypałyśmy brokatem dla super efektu. Na część z wodą przykleiłyśmy małe kawałki styropianu, czyli kawałki kry.
Na ścianę pionową, przykleiłyśmy jasnoniebieskie kartki brystolu (nasze niebo) na to dokleiłyśmy góry, czyli ciemnoniebieskie trójkąty ozdobione czapą lodową, wyciętą z białego brystolu.
W rogu ze styropianowych kawałków, waty i filcu (który stał się soplami lodu) powstało schronienie dla niedźwiedzi :)
niedziela, 26 lutego 2017
czwartek, 23 lutego 2017
Kartonowy domek. Kolejna wersja
Powstała kolejna budowla z kartonu. Pudła kartonowe są wspaniałe jeśli chodzi o tworzenie z nich budynków, ponieważ stanowią gotową konstrukcję, którą należy jedynie ozdobić.
Tym razem powstał bardzo kolorowy dom.
Powycinane kawałki kolorowego bloku przykleiłyśmy do pudła. Wszystko przyklejone zostało bez ładu i składu. Następnie wycięłam okna, drzwi, dokleiłam podłogę, aby budynek stał się piętrowy.
Tym razem powstał bardzo kolorowy dom.
Powycinane kawałki kolorowego bloku przykleiłyśmy do pudła. Wszystko przyklejone zostało bez ładu i składu. Następnie wycięłam okna, drzwi, dokleiłam podłogę, aby budynek stał się piętrowy.
środa, 8 lutego 2017
Kartkopaszcze. Co się kryje w niezwykłych paszczach?
"Kartkopaszcze" są bardzo proste w wykonaniu ponieważ do stworzenia ich potrzeba jedynie kartki i pisaka, a najlepiej kilku pisaków w różnych kolorach. Prostszej zabawki nie znam, no chyba że sam patyk, którym można świetnie bawić ;)
Ale wracając do naszej kartki i pisaków. Dzięki dwóm zagięciom na kartce otrzymujemy "paszcze", które należy obrysować... a czym obrysujemy i co się w tych paszczach znajdzie to już zależy od wyobraźni osoby wykonującej. Jeżeli coś zależy od wyobraźni to ilość możliwości jest nieograniczona.
Przyjemność podczas tworzenia tych zabawek, jak dla mnie była wielka, radość z reakcji dziewczyn na paszcze oraz ich zawartości fantastyczna do obserwacji :) Od samego początku, czyli od pierwszego zagięcia kartki, poprzez stawianie kropek i kresek, wszystkie etapy wymyślania co w tych paszczach się znajdzie, na zabawie kończąc ...wszystko to czysty relaks.
Pomysł na zaginanie kartki zaczerpnięty z Internetu, a cała reszta czyli malowanie pomysł matki.
Uwielbiam tworzyć dla dzieci
A wyglądało to tak:
Ale wracając do naszej kartki i pisaków. Dzięki dwóm zagięciom na kartce otrzymujemy "paszcze", które należy obrysować... a czym obrysujemy i co się w tych paszczach znajdzie to już zależy od wyobraźni osoby wykonującej. Jeżeli coś zależy od wyobraźni to ilość możliwości jest nieograniczona.
Przyjemność podczas tworzenia tych zabawek, jak dla mnie była wielka, radość z reakcji dziewczyn na paszcze oraz ich zawartości fantastyczna do obserwacji :) Od samego początku, czyli od pierwszego zagięcia kartki, poprzez stawianie kropek i kresek, wszystkie etapy wymyślania co w tych paszczach się znajdzie, na zabawie kończąc ...wszystko to czysty relaks.
Pomysł na zaginanie kartki zaczerpnięty z Internetu, a cała reszta czyli malowanie pomysł matki.
Uwielbiam tworzyć dla dzieci
A wyglądało to tak:
piątek, 20 stycznia 2017
20 stycznia Dzień Wiedzy o Pingwinach. Aktywności w tematyce pingwinów.
20 stycznia według eko kalendarza, to Dzień Wiedzy o Pingwinach. My nasze aktywności, z tymi niezwykłymi ptakami w roli głównej, przerabiałyśmy przed 20 stycznia, a wszystko po to żeby tę konkretną datę uczcić wpisem na blogu ;)
Więc dziś u nas wpis na temat pingwinów.
Z racji wymagającego grona (one trzy) w jakim przyszło mi bawić się tą tematyką, zrealizowałam to na co mi ta żywiołowa grupa pozwoliła.
Przedstawiamy więc trzy rodzaje prac artystycznych, zabawy związane z chłonięciem wiedzy na temat pingwinów, oraz przyglądanie się z bliska tym ptakom przy pomocy krótkich filmików realizowanych przez BBC, które można odnaleźć na You Tube.
Pierwsze powstały obrazki z pingwinami. Bardzo proste w wykonaniu dla dzieci i bardzo urokliwe. Potrzebny jest czarny brystol, oczy, klej, biała kartka, nożyczki.
Na
czarnym brystolu przykleiły dziewczyny oczy, wycięły z białej kartki
brzuchy pingwinie, ja z pomarańczowej kartki wycięłam dzioby i nogi.
Dziewczyny przykleiły wszystkie części pingwina, obrysowały jego
kontury... i gotowe :) Pingwiny jak żywe.
wtorek, 10 stycznia 2017
Pisaki do tkanin i nowa poszewka ;)
W ramach testowania pisaków do tkanin, które kupiłyśmy będąc na wakacjach i do tej pory nie było okazji ich sprawdzić, powstała poszewka na poduszkę.
Nie wiem dlaczego akurat poszewka... Wzięłam przypadkowy kawałek tkaniny, pisaka i zaczęłam malować robaki. Okazało się że tkanina po której maluję jest dużym prostokątem, a złożona na pół wygląda jak idealna poszewka na poduszkę. Taki element mieszkania ozdobny i wygodny w jednym, więc decyzja zapadła... będzie poszewka.
Z dużego prostokąta, który ma zszyte trzy ściany i doszyte trzy guziki powstał mały cieszący oko i głowę nadający się do użycia element wystroju chałupki.
sobota, 7 stycznia 2017
Hilda i Czarna Bestia
Komiks o przygodach Hildy bardzo przypadł nam do gustu. Hilda jest małą niebieskowłosą dziewczynką wychowywaną przez kochającą matkę. Mama Hildy prezentuje dość przyjemny, luźny, nie nadopiekuńczy model wychowania, co pozwala małej na zdobywanie doświadczeń, umiejętności i eksplorowanie świata w dużej mierze na własną rękę. Jest to pozytywny i zdrowy układ rodzicielsko-dzieciowy.
Świat w którym dzieje się opowieść jest mieszaniną realnego, rzeczywistego, "naszego" świata z krainą magi i niezwykłości. W przygodach Hildy przeplata się dużo wątków fantastyczno-baśniowych. Zacierają się prawa rządzące światem realnym, na rzecz bardzo ciekawych rozwiązań bajkowych. Bo czyż nie jest miło i przyjemnie wierzyć w to, że małe stworki zamieszkują nasze niezajmowane przestrzenie w mieszkaniu, po za tym wyglądają super słodko i nikomu nie przeszkadzają, a jedyne co robią to zgarniają zapodziane rzeczy trochę pomagając im się zapodziać i niekiedy są odrobine złośliwe ;) No jak dla mnie to bomba ;) Zostając przy magi należy zauważyć że postać matki Hildy, która jest reprezentantem świata dorosłych, na wszelkie magiczne historie reaguje pozytywnie, nie jest to niczym dziwnym ani nie uważa tego za wymysły dziecięce... świat magii istnieje również w jej dorosłym życiu.
piątek, 6 stycznia 2017
Zima po prostu ;)
Zimowe wietrzenie jest jedną z najlepszych zabaw.
Ptaki dokarmione.
Tarzanie w śniegu zaliczone.
Wycieczka w lesie była.
Kopnięcie w drzewo i czekanie na lawinę sniegu również było...
ZIMOWE KADRY...
Ptaki dokarmione.
Tarzanie w śniegu zaliczone.
Wycieczka w lesie była.
Kopnięcie w drzewo i czekanie na lawinę sniegu również było...
ZIMOWE KADRY...
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)