"Elementarz współczesny. Czytam sobie" oraz "Poczytam ci, mamo. Elementarz"
Te dwa elementarze towarzyszą nam na wyjeździe, a klasyk czyli "Elementarz Falskiego" czeka na nas w domu. Ale te dwie pozycje w zupełności wystarczają. Dużo wiedzy, dużo treści, dużo zabawy zawierają ich wnętrza.
Zaczniemy od "Elementarza współczesnego".
To była miłość od pierwszej strony. Dziewczyny pokochały taką formę nauki oraz czytania. Ta pozycja jest wciągająca, ponieważ rozkręca się z każdą stroną i graficznie również zachwyca. Zaczynamy niewinnie, a kończymy na krótkich opowiadaniach. Każda kolejna strona ukazuje nam nowe litery, na stronie znajdują się również krótkie wyrazy i teksty składające się tylko z tych symboli, które dotychczas zostały poznane.